czwartek, 28 czerwca 2012

Recenzja gry Spec Ops: The Line - strzelaniny z ambicjami (PC)

Gra Spec Ops: The Line zapowiadano jako prze?om w gatunku strzelanin, ale po raz kolejny s?owa tw?rc?w rozmin?y si? z rzeczywisto?ci?. Jak bardzo? Tego dowiecie si? z recenzji.


?mier? i zniszczenie, a to wszystko spowodowane przez nasz? dzieln? dru?yn?.

PLUSY: solidna i dojrza?a historia;ciekawe postacie;zniszczony Dubaj oraz atrakcyjne lokacje;r?norodno?? dost?pnego arsena?u.MINUSY: tragiczna sztuczna inteligencja przeciwnik?w;ubogi system wydawania rozkaz?w;?rednia grafika;kr?tka kampania dla pojedynczego gracza;masa pomniejszych b??d?w i niedor?bek.

Spec Ops: The Line w zapowiedziach prezentowa?o si? jako gra na sw?j spos?b wyj?tkowa. Taktyczny shooter TPP, w kt?rym g??wny nacisk po?o?ono na fabu??, mia? pokazywa?, jak bardzo mog? zmieni? si? ludzie do?wiadczaj?cy okrucie?stw wojny. Do tego nale?y dorzuci? umiejscowienie ca?ej akcji w zniszczonym przez burze piaskowe Dubaju oraz zaimplementowanie w grze systemu wybor?w moralnych. Nie ma w?tpliwo?ci, ?e pracownikom studia Yager Developments uda?o si? wzbudzi? w?r?d graczy zainteresowanie najnowszym Spec Ops. Niestety ? to, co na papierze jawi?o si? jako pierwszorz?dny produkt adresowany do doros?ego odbiorcy, w praktyce nie wypada ju? tak dobrze.


Historia przedstawiona w Spec Ops: The Line pozwala wcieli? si? w dow?dc? trzyosobowego oddzia?u Delta Force, Martina Walkera. Zesp? ten zostaje wys?any do dotkni?tego przez kataklizm naturalny Dubaju w celu odnalezienia Johna Konrada i jego jednostki, kt?rzy zagin?li podczas akcji ewakuacyjnej mieszka?c?w miasta. Z pozoru proste zadanie zamienia si? w prawdziwy koszmar, odciskaj?cy pi?tno na g??wnym bohaterze i jego towarzyszach. Pod wzgl?dem fabularnym gra bardzo przypomina J?dro ciemno?ci, a sami tw?rcy r?wnie? nie kryj? si?, ?e dzie?o to by?o dla nich inspiracj?, jednak The Line nie dor?wnuje poziomem swojemu literackiemu pierwowzorowi.


Dubaj to miasto znajduj?ce si? w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, kt?re uwa?ane jest za jedn? z najbogatszych metropolii na naszym globie. Jego cech? charakterystyczn? s? nowoczesne i niesamowite budowle, jak np. najwy?szy wybudowany na ?wiecie wie?owiec Burd? Chalifa, mierz?cy a? 829 metr?w wysoko?ci.


Przede wszystkim w produkcji tej kuleje szumnie zapowiadany system wybor?w moralnych. Pomijaj?c ju? fakt, ?e nie ma ich za wiele, to i za bardzo nie trzeba si? martwi? ich skutkami. Przyk?adowo w jednym z takich moment?w musimy wybra? pomi?dzy ocaleniem ?ycia agenta, kt?rego odnalezienie by?o celem misji, albo uratowaniem bezbronnych cywil?w. Teoretycznie, po?wi?ciwszy tego pierwszego, w dalszej cz?ci gry powinni?my mie? o wiele ci?ej, ale tak naprawd? trudno to w og?le odczu?. Podobnie sprawa ma si? z naszymi towarzyszami broni ? niezale?nie od decyzji podj?tej w przytoczonym przyk?adzie tylko jeden z nich b?dzie zadowolony. Naturalnie powoduje to wewn?trzny konflikt pomi?dzy cz?onkami zespo?u, ale nie poci?ga on za sob? jakichkolwiek konsekwencji, co w znacznym stopniu mog?oby podnie?? jako?? rozgrywki. Niestety, tw?rcy potraktowali ten aspekt po macoszemu i wida?, ?e sami do ko?ca nie wiedzieli, jak to powinno dzia?a?.


Pod wzgl?dem rozgrywki tytu? ten niczym nie r?ni si? od typowej trzecioosobowej gry akcji. Mamy tu kamer? umieszczon? nad prawym ramieniem g??wnego bohatera, a ka?da strzelanina przebiega wed?ug wypracowanego w Gears of War schematu, czyli chowania si? za zas?on? i ostrzeliwania zza niej przeciwnik?w. Oczywi?cie, ?eby zabawa nie sta?a si? zbyt monotonna, mo?emy korzysta? z rozmieszczonej w kilku lokacjach broni stacjonarnej, kt?ra sieje ?mier? i zniszczenie w zastraszaj?cymi tempie. Zdarza si? r?wnie? wcieli? w operatora miniguna umieszczonego na pok?adzie helikoptera czy strzela? z granatnika podczas jazdy na cysternie. Ciekawym rozwi?zaniem w Spec Ops: The Line jest wykorzystanie wszechobecnego piachu. W odpowiednich miejscach mo?emy powodowa? lawiny, kt?re w mig rozprawiaj? si? za nas z kilkoma wrogami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

laski, Odloty, Swingers, turystyczny, dla pań